Strzyżowski Chór Kameralny i "Kłosowianie” z wizytą na Węgrzech    

          Z całą pewnością wielu naszych rodaków odwiedziło przynajmniej raz Węgry, zwiedzając połączone w jeden miejski organizm Budę i Peszt lub korzystając z rozlicznym w tym kraju źródeł termalnych. Nie wszystkie regiony Węgier cieszą się jednak podobnym zainteresowaniem turystów. Dlatego zaproszenie skierowane do strzyżowskich zespołów: Zespołu Pieśni i Tańca „Kłosowianie” oraz Strzyżowskiego Chóru Kameralnego ze strony Gminy Nagycenk stało się pretekstem do poznania innych niż zazwyczaj regionów tego kraju. Udaliśmy się zatem w kierunku Małej Niziny Węgierskiej, w okolice Jeziora Nezyderskiego, poznając miejscowości komitatu Győr-Moson-Sopron, które zostały włączone do Węgier po traktacie w Trianon w 1920 r. Nasze prezentacje artystyczne zawierały się w ramach Hársfa Festival w dniach 13-14 lipca br.  

            W pierwszym dniu festiwalu swój program zaprezentował Strzyżowski Chór Kameralny w kościele św. Stefana. Składał się on z trzech zasadniczych części. Pierwsza, to utwory sakralne polskich, współczesnych kompozytorów m. in. Józefa Świdra, Andrzeja Koszewskiego czy Piotra Jańczaka do słów wybitnych polskich poetów: Jana Kochanowskiego, Cypriana Kamila Norwida oraz Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. W drugiej części zaprezentowane zostały utwory kompozytorów europejskich, m. in. Łotysza Rihardsa Dubry czy Hiszpana Javiera Busto. Trzecia cześć to utwory z gatunku gospel i spiritual, wykonane z towarzyszeniem instrumentu perkusyjnego – cajon. Zanim jednak koncert się rozpoczął, kilka serdecznych słów skierował do wykonawców i słuchaczy o. Szalai Gábor, proboszcz kościoła. Dokonał on także poświęcenia krzyża, który wykonany został przez lokalnego artystę-rzeźbiarza Nagy Lászlo i przekazany na pamiątkę koncertu chórowi. Nieplanowany a przez to niezapomniany i wzruszający był finał koncertu, w którym dzięki inspiracji o. Gabora wykonane zostały polskie hymny: Gaude Mater Polonia oraz Mazurek Dąbrowskiego a później węgierska publiczność zaśpiewała swój hymn narodowy Isten, áldd meg a magyart (Boże zbaw Węgrów):

Boże, zbaw Węgrów
I obdarz ich swymi łaskami!
Wspomóż swą pomocą słuszną sprawę
Przeciw której walczą Twoi wrogowie.
Los, który tak długo Węgrami pomiatał,
Przynieś im szczęśliwy;
Ucisz ich smutki, które przygniatają
I odpuść przeszłe i przyszłe grzechy.

        Początek drugiego dnia pobytu to zwiedzanie najpiękniejszych zabytków Nagycenk i pobliskich miejscowości. Rozpoczęliśmy od monumentalnego barokowo-rokokowego pałacu rodziny Esterházych, majestatycznej budowli o 120 komnatach, która swoim rozmachem niewiele ustępowała słynnemu wiedeńskiemu Schönbrunnowi. W latach 1766-1790 w pałacu Esterházych przebywał i komponował najstarszy z klasyków wiedeńskich Józef Haydn. Kolejną osobliwością był  pałac rodziny Széchenyi w Nagycenk, który zbudowany został w latach 1741-1750. Obecnie znajduje się w nim muzeum Istvána Széchenyi – węgierskiego polityka, reformatora i pisarza. Jego wizerunek umieszczony jest na awersie banknotu o nominale 5000 forintów, którego rewers przedstawia właśnie pałac w Nagycenk. I wreszcie zwiedzanie jednej z największych miejscowości tego regionu – Sopronu, z którą związany był m. in. węgierski kompozytor Franciszek Liszt.

            Wieczór drugiego dnia festiwalu to prezentacje grup folklorystycznych. Nasi węgierscy gospodarze pokazali się w trzech, zróżnicowanych wiekowo zespołach, w których zwracała uwagę obecność dzieci i młodzieży, dająca szansę na zachowanie tradycyjnych tańców i przyśpiewek dla następnych pokoleń. Niestety warstwa instrumentalna odtwarzana była mechanicznie, co obniżyło nieco ogólny wyraz artystyczny. Zespół Pieśni i Tańca „Kłosowianie” zaprezentował się w dwóch suitach: przeworskiej i rzeszowskiej, tworząc piękne, spójne, wielowymiarowe artystyczne obrazy, łączące brawurowy i żywiołowy ruch, naturalny, „biały” śpiew i wyrazisty, „z pazurem” akompaniament instrumentalny. Na prośbę organizatorów, na zakończenie prezentacji folklorystycznych na scenie pojawił  się Strzyżowski Chór Kameralny, wykonując ponownie kilka pieśni gospel oraz (także z ruchem) pieśń w języku sotho  Ga gona ya tswanang le Jesu.

              Znakomita organizacja festiwalu, serdeczność i wielka życzliwość osób odpowiedzialny za jego przebieg (głównie pań: Melindy i Zsuzsanny) sprawiły, że każda chwila tam spędzona była wyjątkowa i niezapomniana. Wierzymy, że strzyżowskie zespoły godnie reprezentowały naszą małą Ojczyznę a zawiązane kontakty zaowocują kolejnymi artystycznymi lub edukacyjnymi inicjatywami.

© 2019 by Strzyżowski Chór Kameralny.  Proudly created with Wix.com

  • Twitter Clean
  • White Instagram Icon
  • w-facebook
  • White YouTube Icon